Jak pielęgnować Aloes na parapecie?

świat kobiety wielozadaniowej :)

Jak pielęgnować Aloes na parapecie?


Aloes do picia? – „mam na parapecie” „babcia taki miała w doniczce”. o.k. Jak więc pielęgnować domowy Aloes? Do czego można go użyć?

Ilekroć polecam komuś miąższ aloesowy do picia, tyle razy słyszę „a mam na parapecie”, „babcia taki miała w doniczce”.  Hm, a więc wolicie taki w doniczce…

Skoro tak lubicie aloes sobie mieć (w sumie b. dobrze oczyszcza powietrze nawet ten doniczkowy), to postanowiłam Wam zebrać podstawowe info o pielęgnacji tych maluchów parapetowych (jak się wie, że 6 letni Aloes Barbadensis Miller może mieć do 2 metrów wysokości to inaczej nazwać tych naszych się nie da)

Aloes to nie kaktus. Jest z rodziny lilowatych (więc bliżej mu do cebuli i czosnku niż do np. Echinokaktusa czy Agawy.

W sumie jest łatwy w uprawie.

Wszyściuteńkich – i tych dzikich i uprawnych i ozdobnych jest razem ok. 400 gatunków.

A co wiemy o donicznkowych, jak je uprawiać?

Warto wiedzieć, że prawie zawsze kwitnie w zimie. Aby zakwitł, trzeba go dobrze traktować:

  •  Potrzebuje dużo światła i ciepła.Na początku, jak przyniesiesz ze sklepu nie stawiaj od razu na południowym oknie,najpierw gdzieś w cieniu, potem w półsłońcu i dopiero po tygodniu na swoje miejsce.
  • Latem daj mu świeże powietrze.
  • Zimą jasne, chłodne stanowisko nie zimniejsze niż 10’.
  • Podlewaj dopiero, gdy ziemia już przeschnie.
  • Przesadź dopiero gdy zakwitnie i po każdym kwitnieniu– przesadź na wiosnę.
  • Nie przycinaj, chyba, że chcesz mieć nowy egzemplarz z rozłogi.
  • Dla nowej sadzonki daj żwir z torfem. I ziemią ogrodową.
  • Najlepiej rozmnażać od maja do czerwca.
  • Nawozi się od marca do października
  • Poodlewać od dołu, lub przy brzegu doniczki.
  • Gdy  zólknie – to grzyb, dać mu środek antygrzybiczy.
  • A gdy przegrzane suche środowisko – będzie mieć mszyce. Na świeżym powietrzu mu to nie grozi.
  • Przelejesz –zgnije i nic go nie uratuje

Czyli podsumowując – jest mało wymagający i lepiej się powstrzymać z przycinaniem, przesadzaniem czy nadmiernym podlewaniem.

Ale do jedzenia i picia to on się nie nadaje, przykro mi. Za to śmiało możesz przyłożyć przecięty liść, gdy się oparzysz.

Czyli wiesz, że jest ok. 400 gatunków aloesu? Dla człowieka wartość ogromną mają te ogromne! Najlepiej 4-6 letnie, rosnące w słoneczku Texasu lub Dominikany. O wartości na skórę piszę Tu–> Czytaj. A o wartości Aloe Vera Barbadensis Miller do użycia wewnętrznego czytaj Tu.

A te o których mi nieraz  prawicie to chudzinki z parapetu, po obraniu skóry i wypłukaniu miąższu to nie wiem czy 1 doniczka kilkuletniego kwiatu na 2 dni by starczyła. Więc sorry, ale texty typu „a taak, wiem, aloes, modny, mam w doniczce” odbieram jako „a tak, Kasiu, wiem, że masz coś zdrowego dla mnie, ale wolę narzekać więc spadaj na drzewo (lub na aloes drzewiasty).

Miłego pielęgnowania kwiatków życzę:)

Wasza Home Manager

Kasia Paplińska


2 komentarze

  1. Izabela pisze:

    Wymagający ten aloes w obsłudze, nawet nie miałam pojęcia. Ale na pewno warto sobie wyhodować własny.

    • Home Manager pisze:

      No skąd wymagający! Podlewasz dopiero jak przeschnie. Przesadzasz dopiero jak zakwitnie. Nawozisz tylko jak chcesz żeby zakwitł. Zrób tak z paprotką czy trawką ciekawe ile przeżyje?

Dodaj komentarz

lub

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *