Czy wystarczy atmosfery świątecznej na Święta? 3 skuteczne sposoby

świat kobiety wielozadaniowej :)

Czy wystarczy atmosfery świątecznej na Święta? 3 skuteczne sposoby


Zaczęło się! Mikołaje, światełka! Do moich uszu dolatuje narzekanie „po co tak wcześnie”, czy wystarczy atmosfery świątecznej?” i tu następuje prześciganie się kto wcześniej zobaczył świąteczne dekoracje. Że zaraz po zniczach, albo jednocześnie, albo wcześniej. Katalogi kosmetyczne już 2 lub 3 w wersji świątecznej są, sama też wypuściłam artykuł  święta bez padania na twarz . Biznes się nakręca coraz mocniej, a poprawne koleżanki wyrażają obawę, czy starczy jeszcze atmosfery na wigilię skoro już Teraz się Zużywa.

Ja wiem, co zrobić żeby się nie zużyła. Najpierw kilka faktów i liczb:

„74 procent nie ma nic przeciwko świątecznym akcentom, które pojawiły się wcześniej niż zwykle”

„Dla 62 procent świąteczne ozdoby, kolędy i rubaszne Mikołaje na wystawie księgarni czy salonu odzieżowego nie mają w ogóle wymiaru religijnego.” – wynika z sondy przeprowadzonej przez Silesia City Center.”

„Średnio jedna trzecia rocznych dochodów sklepów przypada właśnie na ten krótki okres. A Polacy przed świętami nie oszczędzają, ba, wręcz biorą kredyty, by spełniać swoje marzenia i kupować prezenty. Tyle tylko, że – jak wynika z badań specjalistów od biznesu – trzy czwarte Polaków i tak wybiera się po prezenty od 1 grudnia.”

„Boże Narodzenie to tylko dwa dni, ale w handlu okres świąteczny udaje się wydłużyć nawet do dwóch miesięcy. Dzięki temu na świąteczne zakupy wydajemy pieniądze nie z jednej wypłaty, ale z dwóch – listopadowej i grudniowej.” – Doktor Paweł Kowalski z Katedry Marketingu międzynarodowego UŁ

Wniosek z powyższego: wszyscy są przeciw i każdy to robi. Na ulicy głosy, że za dużo wydajemy, że te sklepy to zachłanne, że wszędzie teraz te promocje świąteczne, a pewnie i tak podnoszą ceny, żeby potem i tak wyjść na swoje, bo człek w szale świątecznym nie patrzy na ceny i wydaje 2 razy tyle co ma.

Mamy więc tu  problemy:

  1. lęk przed oszukaniem na promocjach świątecznych i lęk przed kryzysem finansowym w styczniu
  2. lęk przed zużyciem się podniecenia świątecznego zanim będzie wigilia i Boże Narodzenie
  3. pogubienie związku świętowania z przyczyną dla której to świętowanie zaistniało

(jeśli jeszcze jakieś inne dostrzegasz, napisz mi w komentarzu, ok.?)

A jednak lubimy te lęki, te troski o dekoracje i prezenty i nazywamy je „atmosferą świąteczną”. UWAGA! Jest dobra nowina! MOŻNA USUNĄĆ TE LĘKI I CIESZYĆ SIĘ ŚWIĘTAMI W CZASIE ŚWIĄT!!

Wow! Ale jak??

  1. Musimy pogodzić się z tym co nie da się zmienić. Sklepy i Usługi mogą a wręcz muszą wcześniej wystawiać swoje świąteczne oferty, żyją z tego, mają prawo i obowiązek – Zarabiać. Koniec kropka. My się jednak z tego cieszymy, bo prezenty naprawdę nie trzeba na ostatnią chwilę robić, i spokojnie już od października można je gromadzić w tajnej skrytce.

Więcej o mądrym Dawaniu w moim wpisie „Czas podarunków kontra udręka zakupów”, w skrócie – jestem za spisywaniem przez cały rok swoich pomysłów na podarki dla bliskich, a gdy jest jakaś promocja to ciach, choćby i w wakacje kupujesz i trzymasz, wtedy zyskujesz czas na ważniejsze sprawy w grudniu.

  1. Daj sobie spokój z szukaniem atmosfery w centrach handlowych i na wystawach sklepów. Owszem, sama lubię patrzeć jak pięknieje mi Lublin, ile jest neonów, lubię zrobić dziecku fotkę w zaprzęgu reniferów, czy przy miejskiej choince. ALE. Zaczynamy od Adwentu. Przy niedzielnych posiłkach zapalamy kolejne adwentowe świece w wieńcu. Oglądamy w weekendy świąteczne filmy. Robimy upominki dla ubogich, włączamy się w szkolne akcje Szlachetnej Paczki, Grosików itp. Chodzimy na rekolekcje, do spowiedzi, przynajmniej raz w ciągu adwentu – na roraty i Nie Śpiewamy kolęd przed świętami, za to amerykańskie piosenki do sprzątania – jak najbardziej słuchamy.
  2. Masz wybór. Zdecyduj się. Jeśli jesteś chrześcijaninem, to przypomnij sobie, Po Co to Wszystko. Mamy właśnie wielkie przygotowania do Urodzin Kogoś Ważnego. Stroimy jego Dom, Jego miasto. Szykujemy na imprezę eleganckie stroje i menu na posiłki. Jest naprawdę Super Kimś, więc impreza potrwa kilka dni. Przygotujemy piosenki, występy, zaprosimy gości. Popatrzymy na tych, których nie stać by zrobić wspaniałe przyjęcie dla Super Ktosia. ON wtedy gdy był maleńki urodził się w beznadziejnych warunkach, tym bardziej rozumie wszystkich biednych, odrzuconych. Chce byśmy prezenty urodzinowe przeznaczone dla Niego – dali najsłabszym. Dając – otrzymujemy.

Kiedy zrozumiemy związek pomiędzy imprezą a Jubilatem, to nie przeszkadza, że nie ma śniegu albo że zbyt wcześnie wstawiają się dekoracje czy promo na prezenty. To Ty odpowiadasz za atmosferę świąt. Za rozmowy przy wigilijnym stole, wybaczenie najgorszemu dziadowi, przytulenie nastolatka co mi za skórę załazi co dnia, i powstrzymanie się przed uwagami, że znowu perfumy na gwiazdkę, to odwiedzenie nielubianej teściowej.

Rozumiesz o co mi chodzi….

Podsumowując: namawiam do Dziękowania za to co jest, wybaczania na maxa ile się da i do pielęgnowania tego w co się wierzy.

Sama też zrobię ile w mojej mocy. Tak niełatwo wysilić dobro dla tych „trudnych” bliskich, dla Niego jednak, dla tego Super Jubilata,  w którego Moc Wierzę – dam radę. I Ty też.

Pozdrawiam i życzę super skutecznych przygotowań do świąt.

Katarzyna Paplińska – Wasza Home Manager

 


 

8 komentarzy

  1. Agnieszka napisał(a):

    Moje podejście w tym temacie zmieniło się całkowicie! Kiedyś mi przeszkadzało, że tak szybko “generujemy świąteczny szum”! Teraz staram się tym cieszyć od pierwszej chwili – święta tak szybko mijają… <3

  2. Monika Kilijańska napisał(a):

    Z jednej strony drażnią mnie ozdoby zaraz po 1 listopada, ale z drugiej nakręca to moje dzieci do samodzielnego dekorowania własnego pokoju, okna itd.

    • Home Manager napisał(a):

      tak, po to wcześniej sklepy to wystawiają, przecież nie każą jesć wigilii od razu 2 listopada na środku marketu…, a dzieci mając materiały mogą pięknie powoli wszystko ustroić

  3. Speckled Fawn napisał(a):

    Hmm, jako, że bardzo rzadko chodzę do kościoła, to święta są dla mnie po prostu takim świętem zimowym (które uwielbiam) 🙂 Atmosferę czuję właśnie dzięki pięknym ozdobom, pogodzie (jak się robi zimno to już czuję, że idą święta! no i bardzo czekam na pierwszy śnieg), filmom świątecznym i muzyce 🙂 O prezentach myślę już w listopadzie, ale bardzo lubię te świąteczne zaaferowanie w sklepach na krótko przed świętami 😀

  4. Szczęśliwa Siódemka napisał(a):

    Kocham Święta i świąteczną atmosferę 🙂 Nieraz śmieszy mnie, kiedy już w listopadzie, a nawet wcześniej widzę w sklepach świąteczne dekoracje, ale prawda jest taka, że rozumiem to i nawet lubię. W tym roku dzięki tym “sklepowym Świętom” udało mi się odpowiednio wcześnie kupić strój Mikołaja, którego potrzebowałam. To nie jest tak, że te wszystkie świąteczne gadżety w sklepach to czyjś kaprys. Jest potrzeba, jest popyt, to jest i podaż.

Dodaj komentarz

lub

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *